Hokej

Doping w hokeju. Zawodnik STS Sanok zawieszony

fot. unsplash.com

Z dopingiem jest jak z kłamstwem. Jeżeli raz zobaczą, że to robisz, już nigdy ci nie zaufają. W podobnej sytuacji znalazł się gracz Ciarko STS Sanok Maciej Witan, u którego po ostatnim meczu wykryto amfetaminę.

Mecz, jakich wiele

Wszystko wydarzyło się po meczu sanockiego zespołu z toruńską Energą. Jak zwykle po meczu, gracze zostali poproszeni o wykonanie standardowej procedury, jaką jest wykonanie testu na obecność określonych substancji uważanych za doping. Gdy klub z Sanoka został poinformowany o wynikach badań, Maciej Witan został tymczasowo zdyskwalifikowany.

Zakazana substancja

Badania wykazały, że w próbce znalazły się substancje należące do grupy stymulatorów. Zalicza się je również do rodzaju tzw. twardego dopingu. Rokowania dla gracza nie są więc dobre, bo dyskwalifikacja będzie trwała od dwóch do czterech lat. W historii polskiego hokeja było tylko kilka przypadków, gdy kara w takiej sytuacji była niższa.

Wiele również zależy od samego oskarżonego i jego postawy. Zawodnik może zdecydować się na tryb rozprawy i dobrowolnie poddać się nałożonym sankcjom, albo też dowodzić swojej niewinności przed sądem. Jednak w przypadku tak twardych dowodów, nawet najlepszy obrońca nie uchroni go przed czasową dyskwalifikacją.

STS Sanok, póki co odmawia komentarza odnośnie całej sytuacji. Można się tylko domyślać, jaka atmosfera panuje w szatni oraz w zarządzie. Miejmy nadzieję, że nie przełoży się to na następne rozgrywki. Zespół ma przed sobą kilka bardzo ważnych meczów, gdzie najważniejsze będzie skupienie zawodników.

Zobacz też:

Comments are closed.

More in:Hokej