Młodzieżowa liga z Rosji na ustach wszystkich. A to przez pijanego sędziego

Młodzieżowa liga z Rosji na ustach wszystkich. A to przez pijanego sędziego
fot. unsplash.com

Wszystko wydarzyło się podczas spotkania w ramach rozgrywek Pucharu Moskwy. Spartak podejmować Akademię Charłamowa i zapowiadał się całkiem wyrównany mecz bez fajerwerków. Jednak antybohaterem tego spotkania był sędzia, który już na początku zachowywał się podejrzanie. Okazało się, że jest pijany!

Na meczu

Spotkanie rozpoczęło się jak zwykle — młodzi zawodnicy, rocznik 2011, wyjechali na lodowisko, a za nimi sędziowie. Jednak gdy ci ostatni wkraczali na taflę, jeden z nich upadł. Szybko się jednak podniósł i zasugerował drugiemu sędziemu problemy z łyżwami. Zszedł więc z lodowiska, lecz wrócił po pięciu minutach i od razu się przewrócił.

Rosyjskie media spekulowały, że dziwne zachowanie sędziego może wynikać z problemów zdrowotnych, jednak rozwiązanie okazało się prostsze. Po prostu sędzia był tak pijany, że nie dał rady utrzymać się na lodzie. To przykre, zwłaszcza że miał sędziować mecz dzieciaków. One dopiero wchodzą w profesjonalny świat sportu, więc powinno dawać się im dobry przykład i zapewnić maksimum bezpieczeństwa.

Konsekwencje

Co tu dużo mówić, pijanego sędziego czeka dożywotnia dyskwalifikacja. Sportowo — Dyscyplinarna Komisja FHM nie miała oporów przed podjęciem tak surowej decyzji. Nie pomogły nawet tłumaczenia Igora Swietiłow, szefa sędziów moskiewskiej federacji hokejowej. Na konferencji prasowej mówił on o trudnym dzieciństwie sędziego, wczesnej utracie matki oraz kiepskim środowisku, z którego się wywodzi. Być może tak surowa kara to chęć pokazania, że takie sytuacje nie mogą mieć miejsca w żadnym sporcie, czy to w Rosji, czy w każdym innym miejscu na świecie.